Małżeństwo

 

 

Jeszcze przed opuszczeniem kraju poślubił swą krewną Michalinę Czyżewską, o której tak pisał: „Bliskie pokrewieństwo i bardzo młody wiek kuzynki miały duże znaczenie w moim wyborze. Dzięki bowiem tym warunkom obiecywałem sobie mieć większy wpływ przy dalszym wychowaniu swej małżonki. Pragnąłem ją jak najbardziej dostroić do późniejszej mojej działalności społecznej. A to, że była córką mojej ciotki, którą bardzo kochałem, wielkiej patriotki, dawało mi również pewną gwarancję powodzenia moich wychowawczych zamiarów". Przyszła żona nie była podobno zbyt urodziwa, ale odznaczało się licznymi przymiotami serca i umysłu. Ukończyła gimnazjum i zdobyła patent nauczycielski. Mościcki niepewny swego losu postanowił zerwać zaręczyny, aby ochronić narzeczoną przed następstwami działalności konspiracyjnej. Nie potrafił tego dokonać bez podania powodów decyzji: „Chciałem, aby inicjatywa wyszła od narzeczonej. Nie miałem sumienia porzucać biednej panienki, córki zbankrutowanego ziemianina (...) nalegałem więc, aby zerwała z takim szaleńcem, bo inaczej czeka ją smutny los (...) Perswazje nie odniosły skutku. Narzeczona oświadczyła kategorycznie, że chce dzielić mój los choćby był najgorszy". Ślub ze względu na bliskie pokrewieństwo wymagał papieskiej dyspensy. Po jej uzyskaniu został zawarty 22 lutego 1892 roku w Płocku, w obecności szczupłego grona osób.