Małżeństwo

 

 

W sierpniu 1892 roku Mościccy zamieszkali w Londynie. Z powodu braku znajomości języka angielskiego, przyszły prezydent podejmował się coraz to nowego fachu. Młodzi małżonkowie dysponowali bardzo skromnymi zasobami finansowymi.. Mościcki próbował uczyć się rzeźby w drewnie ale bez powodzenia. Został więc pomocnikiem fryzjerskim z lepszym skutkiem, choć wzbudzał wśród klientów sensację odmawiając ze względów honorowych przyjmowania napiwków. Dzięki pomocy matki udało mu się nabyć zakład, w którym następnie praktykował. Mając teraz więcej czasu rozpoczął produkcję kefiru. Inwestycja okazała się chybiona. Anglicy nie wykazywali zainteresowania towarem, a żydowscy emigranci z Rosji, chętnie nabywający produkt, nie mogli zapewnić rentowności przedsięwzięcia. Kolejną dziedziną, jaką zajął się była stolarka i inkrustowanie mebli. Nie przynosiło to również ani dostatecznych dochodów, ani satysfakcji. Trudno też było pogodzić się Mościckiemu z całkowitym zarzuceniem kontaktów z nauką. W wolnych chwilach zaglądał więc do „Patent Library", uczęszczał też do wieczorowej szkoły chemicznej. Większość czasu zajmowała mu jednak twarda walka o byt. Pieniędzy wciąż brakowało, a rodzina powiększała się. W1894 roku urodził się syn Michał, a w jakiś czas potem przyszła na świat córka. Mając bardzo ograniczone możliwości nie zaniechał jednak działalności politycznej. Został członkiem sekcji londyńskiej Związku Zagranicznego Polskich Socjalistów. Na drugim zjeździe organizacji w 1895 roku wybrano go nawet do zarządu, a rok później ponownie. Znalazł się także w delegacji polskich socjalistów na Kongres II Międzynarodówki. Większej roli jednak nie odgrywał, nie mając na to dostatecznej swobody, predyspozycji czy wreszcie umiejętności. Na teoretyka lub publicystę nie nadawał się. Doskonale natomiast dawał sobie radę w partyjnej drukarni składając z czcionek „Przedświt"i inne wydawnictwa. Socjalistyczne idee szybko wywietrzały mu jednak z głowy, pozostały natomiast cenne doświadczenia, a nade wszystko znajomość z ówczesnym liderem PPS Józefem Piłsudskim. Tylko względy materialne sprawiły, że Mościcki nie wyjechał do Kongresówki, by pracować przy wydawaniu „Robotnika". Jako czynny członek organizacji polskich, stykał się coraz częściej z rodakami zamieszkałymi w Londynie, którzy uważali, że mając tak gruntowną wiedzę z zakresu nauk przyrodniczych i ścisłych marnuje swe uzdolnienia. Na skutek ich zabiegów w roku 1897, najpierw z Liege, a wkrótce potem z Fryburga nadeszły propozycje zatrudnienia go w charakterze asystenta na tamtejszych uniwersytetach. Względy bezpieczeństwa, lepsza znajomość języka niemieckiego i prawdopodobnie zdrowszy klimat zdecydowały, że Mościcki wybrał Szwajcarię. Na krótko przed opuszczeniem Londynu przyszła na świat córka Mościckich, Helena.